Przepraszam ale nie bedzie dzisiaj polskich znakow (problemy z klawiatura), pozniej je moze dam.
--------------------------------
Rodzina Julki byla juz w drodze nad morze. Bez wiekszego pospiechu przejezdzali autostrada.
Gdy byli juz przy hotelu dziewczynke powital wlasciciel budynku i zaprowadzil jej rodzicow do ich pokoju.
Rodzice mieli do Julki duze zaufanie, wiec pozwolili jej na samotny spacer po stoiskach i straganach.
Szla tak waska uliczka, az spostrzegla piekny naszyjnik wiszacy na jednym ze stoisk na honorowym miejscu. Byl to duzy klejnot na zlotym wisiorku. W przeciwienstwie do innych rzeczy, ten naszyjnik byl jedynym swoim egzemplarzem.
-Ile kosztuje ten naszyjnik? -spytala Julka.
Zza lady wysunela sie nagle starsza kobieta z chusta na glowie i syknela:
-Dla Ciebie za darmo, z Zeusem (tu powiedziala cos strasznie cicho i niezrozumiale)...
-To poprosze...
Julka zastanowiona tym, co powiedziala starsza kobieta. "Z Zeusem..."? Tym greckim bogiem?
Pobiegla szybko do hotelu i pochwalila sie swoim nabytkiem.
-Bardzo ladny. -powiedziala jej mama.
Popoludnie Julka spedzila niezbyt ciekawie, wiec w sumie nie ma o czym opowiadac.
Za to w nocy wydarzylo sie cos strasznego.
Julka juz spala.
Snila jej sie wielka budowla, cos w rodzaju kaplicy. Zwiedzala ja wzrokiem, az dostrzegla postac lezacom na wielkim dywanie. Podeszla tam i zobaczyla Emilie, swa najlepsza przyjaciolke.
Z ust leciala jej krew i wygladala strasznie slabo.
Przy drzwiach stal chlopak w wieku Emilii. W sumie trudno bylo go nazwac chlopakiem, wygladal predzej na dzikie zwierze, lecz na widok lezacej na podlodze mlodej dziewczyny uspokoil sie i wygladal normalnie.
Wtedy sen sie skonczyl. Byla 2.30 w nocy i po przebudzeniu Julka nie mogla juz spac, tylko ciagle rozmyslala i patrzyla przez okno, czekajac na wschod slonca.
O swicie zostawila tylko kartke rodzicom z napisem "ide na plaze" i tak zrobila.
Siedziala na piasku z wisiorkiem w reku, gdy nagle uslyszala meski glos, ktory mowil:
"Szykuj sie, bo przygoda juz na ciebie czeka"
Co to byl za glos? Dowiecie sie w nastepnym rozdziale...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz